O mnie

Moje zdjęcie
Poznań, Wielkopolskie, Poland
Kontakt: witold.wy@wp.pl

środa, 19 stycznia 2011

Stara pocztówka z Poznania

Ostatnimi czasy wpadają mi w ręce książki, ze zdjęciami z dawnego Poznania, z lekkim żalem patrzę jak bardzo zmieniło się moje miasto... nie ma już mostu Chwaliszewskiego, bramy na Wronieckiej, w Arkadii jest Empik, cały Święty Marcin stracił dawny urok... Prezentuję zatem serię zdjęć stylizowanych na stare zdjęcia.












pozdrawiam

wtorek, 11 stycznia 2011

Z boku

Często pakuję aparat, idę na ulicę, chodzę po zakamarkach mojego miasta i fotografuję to co widzę, takie jakie jest - bez wyśmiewania, naciągania, dodawania ideologii.  Pewnego razu zdarzyło mi się, przy okazji fotografowania pewnej bramy - jak to  bywa z bramami o dosyć osobliwej urodzie - że mieszkająca tam kobieta zapytała pełna oburzenia czy mam pozwolenie na fotografowanie tejże bramy i po kiego .... czorta to w ogóle robię. Cała rozmowa miała przebieg mniej więcej jak z głuchym o muzyce. A że Pani wyglądała na żonę dużego słusznie zbudowanego łysego Pana, postanowiłem czem prędzej się oddalić...

Każde miasto, każdy zakątek ziemi jest jak organ, który bije własnym pulsem. W każdej sekundzie życia miasta dzieje się tysiące a może nawet miliony rzeczy na raz, tyk, tyk, tyk.... Dziecko goni gołębie -tyk, starszy Pan siedzi spokojnie na ławce - tyk, dziewczyna uśmiecha się do chłopaka idącego z naprzeciwka - tyk, kto inny jedzie rowerem - tyk, a jeszcze inny je lody - tyk... Małe dziecko potyka się, upada i wpada w płacz tyk, starszy Pan z trudem wstaje - kuśtykając wraca do domu - tyk, chłopak biegnie za dziewczyną, która obdarzyła go uśmiechem - zamieniają pierwsze nieśmiałe słowa - tyk, ktoś kto jechał rowerem wytrącił komuś innemu loda z ręki - tyk, a ktoś jeszcze robi zdjęcia - tyk... wszystkie te zdarzenia trwają sekundy może minuty, później znikają i więcej się już nie powtórzą, dlatego warto je uwiecznić, jako że wszystko ulega zmianom i zapomnieniu, być może za paręnaście lat małe dziecko będzie przygotowywać się do matury, dziewczyna z chłopakiem pilnować dziecka które goni gołębie, a starszy Pan nie będzie patrzeć na to wszystko z ławki, ale z góry . Dlatego gdy następnym razem zobaczysz, gdy ktoś tam z boku robi Ci zdjęcie, nie obruszaj się, ale uśmiechnij się i pomyśl, że jesteś sekundą z życia Twojego miasta w moim obiektywie, sekundą, która już się nie powtórzy. tyk tyk tyk...






















Innym razem jest też tak, że wszyscy idą razem, ale każdy w swoim kierunku... i też to jest ciekawe ;)

pozdrawiam

niedziela, 2 stycznia 2011

Grafiki

Ot takie cóś się wykombinowało ;)














pozdrawiam ;)